Przygoda z autostopowiczką Kasią

Przygoda z autostopowiczką Kasią
W jeden z ostatnich weekendów wybralismy się jak zwykle na trasę katowicką. Stary sprawdzony sposób na dymanie autostopowiczek stosujemy zawsze kiedy podnosi nam się ciśnienie w jądrach, za to spada w głowie i nie mamy pomysłu na bardziej wyrafinowane akcje zaczepne. Co ważne, wyrywanie autostopowiczek jeszcze nigdy nie okazało się nietrafionym sposobem na zakotwiczenie pyty. Jadąc w stronę Katowic spotkaliśmy dziewczynę, która chciała jechać w… odwrotnym kierunku czyli do Krakowa, a nawet trochę dalej. No cóż, nam tam wszystko jedno. Na miejscu dziewczyna zaprosiła nas na kawę, ale okazało się, że kawy nie ma. Jedynym sposobem na rozbudzenie było zatem ostre rżnięcie. Kasia staneła na wysokości zadania i dała się porządnie wydymać, co oczywiście udało nam się uwiecznić na filmie.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Przygoda z autostopowiczką ze Śląska


Onanizatorzy! Walikonie! tak krzyczały bachory i smarkacze zza okna, kiedy siedzieliśmy z kumplem w domu gładziliśmy węgorza przy nowej produkcji Teresy Orlovsky. Nie zamkneliśmy onka i niemal wszystko było widać zza okna. Aby nie deprawować młodych piewców orgazmu. Schowaliśmy pyty do spodni zanim jeszcze sperma oblała nasze krocza. Weszliśmy do samochodu, a gówniarzerka za nami… podjechaliśmy kawałęk za winkiel, gdzie zauważyliśmy grupkę żyli pod sklepem sączących winiacho, którzy po zauważeniu naszego ruchaj-wozu niedwuznacznym, posuwisto-zwrotnym ruchem ręki pokazali nam, że znają nasze rękodzielnicze produkty. Ughh.. sława zaczęła nam dokuczać, więc wyjechaliśmy poza Kraków, kierując się w stronę Katowic. Wiele kopalń zaczęło upadać w ostatnim czasie, więc liczyliśy na zaczepienie po drodze jakiejś wąskobiodrowej ślązaczki. Zajechaliśmy pod jedną z kopalń, gdzie akurat kończyła się zmiana. Zauważyliśmy grupę lasek - prawdopodobnie panny z biura kopalni.. zajechaliśmy z piskiem opon pod bramę, gdzie stado zgłodniałych, umazanych w węglu roboli spojrzało spod byka na nas… nie przejęliśmy się tym i zagadnęliśmy młode dupeczki czy może nie potrzebują transportu do domu… Na początku nie … niee…. a po chwili jedna z nich zgodziła się… Laska okazała się tak gadatliwa, że postanowiliśmy w końcu zatkać jej czymś otór gębowy. Zapodjechaliśy tuż za pobliską hałdę węgla, gdyż stąd jak mówiła laska można było oglądać wspaniałą panoramę pobliskich Katowic. Tak się zachwyciliśmy tym widokiem, gdzie dym z zakładów przyćmiewał widok kolejnych kominów, że pot oblał nasze nadjądrze, a i siły witalne spowodowały niemały zamęt tuż pod żołędziem. Weronika postanowiła nam wynagrodzić naszą wspaniałomyślność i dobroczynność podwiezieniową, że zaproponowała nam wystawienie swych nagich bioder na pokaz publiczny a także przyjęcie pewnej ilości spermy do swojego układu pokarmowego. Pyty na wierzch, i zaczęła się jazzda z napotkaną co dopiero autostopowiczką….

Zobacz film: kliknij tutaj!

Milfetka Ania podrózuje autostopem

Milfetka Ania podrózuje autostopem
Na autostopa nie ma bata! To najlepszy sposób na szybki seks. Facet jest zdolny zrobić wszystko dla seksu. Kobieta natomiast jest zdolna zgodzić się na wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Doskonale o tym wiemy dlatego nasze ulubione zajęcie to wyszukiwanie autostopowiczek. Tym razem trafiliśmy na gorąca milfetkę. Ania koniecznie chciała dostać się do domu, a ostatni autobus jej niestety uciekł. Żaden problem. Zgodziliśmy się ją podrzucić, ale oczywiście nie za darmo. Ta doświadczona milfetka doskonale wiedziała jak postępować ze stojącą maczugą Daniela. Zrobiła mu takiego loda, że chłopakowi aż tchu zabrakło.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Kasia robi loda w samochodzie

Kasia robi loda w samochodzie
Postanowiliśmy nieco usprawnić i sprofesjonalizować naszą działalność w zakresie wyrywania lachonów na brykę. W odróżnieniu jednak od wiejskich kozaków wyrywających laski na golfa lub calibrę ze spojlerem wykazaliśmy się bardzo pragmatycznym myśleniem i sprawiliśmy sobie busa. Auto nie działa co prawda porażająco na blachary, ale za to jest bardzo praktyczne, bo oprócz tego, że mamy czym jechać na podryw, to jeszcze mamy gdzie podupczyć, bo bryka jest niezwykle przestronna i ma bardzo duże i wygodne fotele. Na pierwszy test naszego ruchaj-busa wybraliśmy się do jednej z podkrakowskich wiosek. Tam zawsze można spotkać jakąś zdesperowaną autostopowiczkę, która z wdzięczności za podwiezienie zrobi wszystko czego pragniesz. Tak było i tym razem. Spotkaliśmy bardzo miłą dupencję, która przyjechała do schroniska dla bezdomnych zwierząt, bo chciała sobie kupić pieska. Ostani autobus już odjechał i panna nie miała czym wrócić do domu. Oczywiście wspaniałomyślnie zgodziliśmy się podwieźć Kasię do domu. Nasza znajoma poczuła się bardzo zobowiązana i wzamian za transport zrobiła profesjonalnego loda połykając sporą dawkę spienionej spermy.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Zaliczamy fankę muzyki pop

polskie-uczennice.pl - Zaliczamy fankę muzyki pop
W celu poderwania kolejnej nastolatki wybraliśmy się pod jedną z pobliskich szkół. Już po kilku minutach kręcenia się pod szkołą spotkaliśmy małolatę, która urwała się z lekcji. O czym można pogadać z nastolatką? Na pewno o muzyce. Okazało się, że nasza nowa koleżanka jest fanką Christiny Aguilery oraz Britney Spears. Zwabiliśmy zatem dupeczkę do naszego mieszkania pod pretekstem nagrania jej płyty z najnowszymi hitami jej ulubionych wokalistek. Laska dostała jakąś płytę, na której nawet my nie wiemy co jest :) - znając nas, pewnie jakieś pornole. Wcisnęliśmy jej jednak kit, że na płycie ma same muzyczne hiciory. Tak czy owak, mieliśmy w mieszkaniu głupią małolatę, więc szybko zabraliśmy się do roboty. Wiolka znała się na rzeczy. Mimo młodego wieku i początkowej nieśmiałości, dobrze wiedziała do czego służy pała i jak się z nią obchodzić. Dymanko rozkręciło się błyskawicznie. Bardzo podobały nam się puszyste kształty Wiolki, więc przetestowaliśmy ją intensywnie na kanapie, co możecie obejrzeć teraz na filmie.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Letnia przygoda z plantatorką truskawek

Letnia przygoda z plantatorką truskawek
Ale ten czas leci. Nawet się nie spostrzegliśmy kiedy nadeszdł grudzień. Za oknem deszcz, a jak nie deszcz to śnieg. Do tego mróz, wiatr, zawierucha. Brrrr….. Aż się łezka w oku kręci kiedy sobie człowiek przypomni letnie wypady za miasto i przygody z napalonymi dupeczkami. Przeglądając nasze archiwa natknęliśmy się na filmik z wypadu po truskawki. Wybraliśmy się z chłopakami za miasto, bo chcieliśmy kupić większą ilość truskawek prosto z plantacji, żeby je potem opylić w Krakowie z odpowiednią marżą, bo przecież trzeba jakoś zarabiać :) Upał był niesamowity, ale cóż było robić.. Chcieliśmy wieczorem trochę poimprezować, więc kaska była potrzebna. Wybraliśmy się w rejon plantacji truskawek i w miarę szybko spotkaliśmy laskę, która handlowała truskawkami przy drodze. Plan był prosty. Kupujemy truskawki i spadamy do Krakowa. Jak się później okazało, handlarka też miała swój plan. Laska wyprowadziła nas w szczere pole, gdzie rzekomo miało być wielkie pole truskawek, ale okazało się, że to zwykłe chwasty. Jakieś ugory niezaorane i dupa. Strasznie się wkurzyliśmy, więc dupeczka (niby w ramach rekompensaty za stracony czas) zaoferowała nam stukanko na polu. Od początku działała z premedytacją, bo widocznie swędziała ją dziura, a my jak leszcze daliśmy się nabrać. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło :) Nie dość że stukanko było ostre, to jeszcze udało się nakręcić z tego filmik, który właśnie wam prezentujemy.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Stefan zapina Justynę w swoim fiacie

Stefan zapina Justynę w swoim fiacie
Stefan właśnie podzierał swoim mega fiatem uno żeby zamknąć bramę od magazynu, kiedy kątem swego sokolego oka zobaczył na przystanku pksu młodą szczupłą blond dupeczkę. Samotna sikorka na środku drogi? Będzie dymanko - pomyślał Stefan i zatrzymał swojego kurwiście czerwonego fiata. Laseczka nie zdążyła na autobus i rozpaczliwie szukała jakiegoś środka transportu. Stefek ochoczo zgodził się podrzucić dupeczkę, bo wiedział że zanim zaparkuje fiata w miejscu przeznaczenia, dużo wcześniej zaparkuje fajfusa w ciasnej szparce blond sikorki. Laseczka liczyła na darmową przejażdżkę, ale Stef od razu przystąpił do ofensywy i szczypiąc blondynę w udo rozpoczął negocjacje. Justyna mocno się broniła, bo przecież ona “nie jest taka”, ale w końcu urok osobisty Stefana oraz jego zabójcza podryw-gadka rodem z giełdy warzywnej przemogły opór Justyny. Stefan zaparkował brykę przed bramą magazynu i się zaczęło. Dymanie, ssanie, lizanie i co tam jeszcze komu przyjdzie do głowy. Justysia mimo, że wyglądała na skromną i nieśmiałą blondyneczkę, okazała się naprawdę dziką kotką, która doskonale wie co trzeba zrobić, żeby Stefan ekspodował prosto na jej twarz.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Szybki numerek w drodze do szkoły

polskie-uczennice.pl - Szybki numerek w drodze do szkoły
Gdzie najszybciej i najłatwiej poderwać młodą uczennicę? W peryferyjnych dzielnicach i wsiach położonych blisko dużych miast. W takich miejscach zawsze rano wszystkie małolaty wybierają się do szkoły i szukają transportu. Jako posiadacze odpowiedniego pojazdu, wybraliśmy się na jedną z podmiejskich dzielnic, a w zasadzie już praktycznie na wieś. Mieliśmy szczęście, bo jedna z nastoletnich dupeczek, która codziennie dojeżdża stamtąd do szkoły, czekała właśnie na przystanku. Autobus się spóźniał i laska zaczynała się niecierpliwić. Zaoferowaliśmy pomoc. Po drodze “zepsuł się” nam samochód. Udaliśmy że przegrzał się silnik i musimy chwilę poczekać w lesie aż ostygnie :) W związku z małym nadmiarem wolnego czasu postanowiliśmy bliżej zaprzyjaźnić się z Asią. Ta nastoletnia blond dupeczka to kolejny dowód na wysoki poziom znajomości seksualnego rzemiosła wśród polskich nastolatek. Asia doskonale wiedziała jak zająć się nabrzmiałym kutasem. Dała się zerżnąć tak intensywnie, że mało nam się bus nie przewrócił, a na koniec przyjęła sporą dawkę białka na czoło :)

Zobacz film: kliknij tutaj!

Autostopowiczka Patrycja płaci za przejazd

Autostopowiczka Patrycja płaci za przejazd
Ależ nam się ten sposób na laski podoba. Stary sprawdzony numer na podwiezienie. Nie będziemy Wam ściemniać, że wymyślamy jakieś skomplikowane sposoby na pdoerwanie lasek. Po prostu wsiadamy w samochód i jedziemy polować na autostopowiczki. Udało nam się już tyle razy, że nie ma potrzeby wymyślania czegoś nowego. Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na wylot z Krakowa w kierunku Katowic. Już po przejechaniu kilkuset metrów wypatrzyliśmy młodą autostopowiczkę. Panna chciała jechac do Olkusza. To trochę daleko, bo aż 30 km. Patrycja jednak postawiła sprawę jasno: robię loda i jedziemy! No takiej autostopowiczki to się nie spodziewaliśmy. Prędzej czy później każda daje się namówić, ale tak od razu? Prosto z mostu? Nam dwa razy nie trzeba powtarzać. Zapakowaliśmy pannę do samochodu, a kilkanaście minut później zapakowaliśmy jej kutasa w usta.

Zobacz film: kliknij tutaj!

Kunegunda połyka pytę instruktora nauki jazdy


Siedzieliśmy w domu mieszając w garnku zaprawę do ciasta, kręcąc wibratorem ciasto, aby równomiernie rozprowadzić drożdże, śliwki oraz zapach onucy, który zazwyczaj dodaje się jako woń do ciast. Nie robiliśmy tego bynajmniej po to, aby wsunąć jakiegoś makowca, szarlotkę czy inną wuzetkę, lecz kombinowaliśy jakby tu załatać dziurę w zderzaku, który uszkodził w samochodzie testowym paker wracając z imprezy po pijaku. Trochę się przestraszyliśmy w warsztacie, kiedy nam powiedziano iż szpachlowanie tej dziury będzie nas kosztować 2500pln. Nie stać nas było na takie wydatki, więc postanowiliśmy załatwić sprawę metodą chałupniczą. Jako że szpachla do łatania była całkiem droga, więc kombinowaliśmy jak tą sprawę załatwić. Longdong wymyslił, że można zrobić zaprawę z drożdzy i jakiś migdałów. Następnie to wszystko szpachelką należy nałożyć na dziurę. Paker w młodości był graficiarzem, więc sporo starych puszek można jeszcze znaleźć u niego w domu. Dokończyliśmy mieszać ciasto pożyczonym od sąsiadki wibratorem i zostawiliśmy na 30 min, w międzyczasie trzepiąc kaucyna w spodniach przy najnowszym pornuchu z dolly buster. Po 30 minutach udaliśmy się do garażu załatać dziurę czym prędzej, gdyż paker, który jakiś czas temu rozpoczął naukę jazdy za kilkanascie minut miał rozpoczynać jazde z kolejną kursantką. Uwinęliśmy się szybko ze szpachlowaniem dziury, a paker szprajem podrasował ostatnie wypustki tak że całośc wyglądała jak całkiem nowa. Paker ruszył w trasę po kursantkę, którą miał odebrać z plaży. Gdy po nią podjechał zdziwił się niesamowicie, gdyż laską, którą właśnie miał nauczać stała całkiem nago. Okazało się, że podczas jej krótkiej wizyty w kiblu, gdzie goliła piczę - babcia sprzątaczka robiąca w tym czasie porządki potraktowała jej strój kąpielowy jako zwykłą szmatę do czyszczenia wnętrz klozetów. Także tego dnia strój Kunegundy nadawał się jedynie do wyrzucenia. Nie zrażona tym wydarzeniem Kundegunda zrywem udała się w kierunku odosobnionym, gdzie jej usta zabrały się za roboty dziergane wykonywane zazwyczaj rękoma. We wnętrzu jej ust znikła pyta egzaminatora Pakera, który już jej uprzednio obiecał zakup stroju kąpielowego, w którym Otylia Jędrzejczak wygrała złoty medal w Syndey. Rozochocona tym faktem Kunegunda jeszcze szerzej rozszerzyła facjatę przyjmując spermopłyn pakera do swego wnętrza.

Zobacz film: kliknij tutaj!

« Poprzednia stronaNastępne »