Młoda polska uczennica gotowa na ostre dymanie
Początek. Nasza pierwsza nastolatka. Jak to się zaczęło? Postanowiliśmy zakręcić się wokół polskich nastolatkach. Jak wygląda ich seksualne uświadomienie? Jak wygląda ich seksualne życie? W jakim wieku rozpoczynają współżycie? Trzeba to sprawdzić, a jak wiadomo, odpowiedź na naukowe pytania najlepiej uzyskać poprzez doświadczenie. Tylko empirystyczne podejście do zagadnienia pozwala na wyciągnięcie odpowiednich wniosków z badania. Naszą pierwszą respondentką była Marta. Ochoczo i z zaangażowaniem wzięła udział w badaniu. W celu podniesienia naukowej wartości naszego badania, postanowiliśmy wszystko uwiecznić na filmie, który możecie obejrzeć na naszej stronie. Wstępne wnioski wyciągnięte po analizie zgromadzonego materiału sa takie, że umiejętności seksualne polskich uczennic są naprawdę wysokie. Marta doskonale wiedziała do czego służy kutas i jak się z nim obchodzić. Niestety badanie naukowe nie może być miarodajne w przypadku tylko jednej ankietowanej osoby, dlatego musimy przebadać więcej polskich nastolatek. Jak nam poszło? Zobaczcie w kolejnych epizodach.

Gorąca dupeczka z wygoloną muszelka ostro sie pierdoli
To młodziutkie małżeństwo lubi się pieprzyć codziennie. Ona zawsze chętnie jak widać daje się wyrżnąć we wszystkie swoje szparki i z wielka ochotą ciągnie laskę swojemu ukochanemu.
Asia robi loda na egzaminie na prawko
Lodziarka Asia i mistrz ruchajwozu!! Właściwie nieznacznie zmienił się charakter wszystkich egzaminowanych dupeczek, które maja problem z koordynacją swoich ruchów, co idąc dalej drogą dedukcji niemal w zupełności uniemożliwia im poruszanie się po drogach powiatowych. Niemal każda jedna, którą biorę na pokład swojego zdezelowanego już pojazdu z wypalonym sprzęgłem, chce w niestandardowy sposób zaliczyć egzamin na prawo jazdy. Pojęcia nie mam, czy bierze się to z ich podświadomości, mentalności, charakteru, czy też po prostu społeczeństwo damskie już się na tyle scwaniło, że każda białogłowa, która przychodzi na egzamin ma świadomość taką, iż istnieje możliwość zaliczenia egzaminu w naszym ośrodku. Dzisiejszego dnia zgłosiła się na egzamin niczego sobie wyglądająca studentka języka francuskiego, która miała problem z przekładaniem dźwigni biegów, oraz kłopoty związane z nową konstrukcją układu wielowahaczowego zawieszenia. Dlatego też ta skromna, acz jędrna i młoda uczestniczka tegoż egzaminu zgłosiła się do specjalisty największego jakim jesteśmy my z prośbą o poradę. Czytając wiele forów internetowych, swój problem zgłaszała ponoć nawet na forum radia M, lecz i tam nie doczekał się odpowiedzi na swój problem. Idąc do nas miała świadomość, że my także możemy ją pożegnać z kwitkiem. Jednak tym razem bardzo pozytywnie ją zaskoczyliśmy. Celem stosowania zawieszeń wielowahaczowych jest zapewnienie wysokiego komfortu jazdy i jednocześnie dobrych własności jezdnych pojazdu. Charakterystyka elementów tłumiących nie musi być bardzo twarda, by nie obniżać komfortu jazdy, a mimo to, uzyskamy dobre własności jezdne. Przy belce skrętnej, chcąc zapewnić zbliżone własności jezdne trzeba zwiększać sztywność zawieszenia (elementów tłumiących). Mówiąc te słowa mieliśmy przed oczami rozszerzający się uśmiech laseczki niemal toćka w toćkę podobną do Kylie Minogue. Usatysfakcjonowała ją nasza odpowiedź na ten problem, dlatego też znając już szczegóły z zawieszeniom wielowahaczowym wpływającym na zwiększenie masy nieresorowanej. Dlatego też mając tą podstawową wiedzę o pojazdach mogliśmy kontynuować egzamin. Podczas wsiadania do naszego samochodu egzaminacyjnego kursantka Asia wypieła tyłeczek na tyle mocno, iż jeden z egzaminatorów zauważył koronkę z majteczek wystających ponad spodnie tej nieśmiałej dupeczki. Nie zraziło to jednak naszej laseczki, która po zapięciu pasów i poprawieniu lusterek podjęła próbę wystartowania silnika naszego dyliżansu. Tutaj niestety nie pomógł jej nawet sprawny nadgarstek, który wyćwiczyła nieco podczas praktyk we Francji. Musiała ostatecznie zamienić się miejscami z egzaminatorem, który lekko wkurzony ruszył z piskiem opon w jakieś ustronne miejsce. Tutaj sobowtórka Kylie Minogue popadła w samodołowanie, wylewając niemal łzy na ramię egzaminatora. Szlochając wciąż i pociągając nosem spytała go co może zrobić, aby zdać egzamin. Cóż… nie mogliśmy się nadumać co możnaby jej zlecić, a jedyne co przychodziło nam do głowy to lodzik. Jak pomyśleliśmy tak zrobiliśmy - w ustronnym miejscu te dwa sympatyczne półdupki zaczęły unosic się z góry na dół, kiedy to egzaminator szczytował. Tak to egzamin po raz kolejny został zaliczony na poczet spermy błędzącej teraz gdzieś między tchawicą, a żołądkiem…
Zobacz film: kliknij tutaj!
Patrycja - kolejna kursantka z gorącymi ustami
Zaraz po obaleniu winiacha w domowym zaciszu położyłem się spać, gdyż to winko nie zaspokoiło potrzeb mojego organizmu od ośmiu dni non stop targanego alkoholem. Organizm nie miał już z czego produkować nowych zasobów spermy, więc postanowiłem wsunąć dwanaście surowych jajek na obiad. Jajka od dziada pradziada dobrze robiły męskim chędożnikom w nadrabianiu utraconej kondycji. Właśnie kończyłem szamanko, kiedy to do mojego mieszkania wbił się Psikuta - znany w nadmorskim światku gołokutasy ruchacz, który właśnie wracał ze sklepu nasienniczego z workiem głogu, żyta i ogórkiem. Psikuta zazwyczaj pracuje jako złotówa, jednak w każdej wolnej chwili udaje się urokom nauki jazdy samochodem. Lubi przygotowywać osiemnastolenie wymalowane licealne kurwiszcza do egzaminów, a co lepsze okazy miał czelność zapraszać na małe lizanko do pobliskiego parku czynu partyjnego im. Ludwika Waryńskiego. Nie odpuszczał tym fajniejszym, ciekawszym okazom, których majtki gromadził po każdym takim spotkaniu w swej szafie. Dlatego też jak się weszło do mieszkania Psikuty, zawsze w nozdrza uderzał zapach śledzia, wywołując łzawienie oczu, a czasem nawet epilepsję. Psikuta wpadł do mej zamelinowanej kanciapy aby się pochwalić, że właśnie zapisała się do niego na kurs 2 v-ce miss ziemi pomorskiej, która pragnęłaby się jak najszybciej nauczyć jeździć. Prawo jazy miało by jej służyć jako dokument uprawniający do poruszania się pojazdem marki polonez pick up rocznik 1987, będący własnością jej rodziców a służący do przewożenia buraków, marchwii i cebuli na gdańskie targowisko miejskie. Jak na urodziwą wieśniarkę przystało, Patrycja mogła poszczycić się także wspaniałymi wargami, jędrnym biustem i wykształtowanym tyłeczkiem, który klepali jej szkolni koledzy. Tą opowieścią ze śliną na ustach Psikuta zakończył stwierdzeniem… trzeba będzią ją zerżnąć. Tym sposobem za dwie i pół godziny siedzieliśmy właśnie w samochodzie służbowym Psikuty, gdzie postanowiliśmy tak zakręcić nowopoznaną dupeczkę, aby ją klepnąć tam gdzie trzeba. Tego dnia słońce paliło tak mocno, że niemal wypalało nam przełyki. Toteż w międzyczasie postanowiłem wyskoczyć do pobliskiego tanzenbaru po jakiegoś browara. Kilkudniowa libacja mocno wdała mi się we znaki, gdyż zaraz po wypiciu dwóch łyków Dragona sprzedawanego zazywczaj w sklepach Lider Prajs, puściłem panoramicznego hafta, nie oszczędzając przy tym siedzących przy barze turystów z Lichtensteinu. Przepraszając w dwunastu językach, ruszyłęm spowrotem do samochodu, gdzie Psikuta już nakręcał laskę na ruchanko. Na twarzy młodej Patrycji dało się zauważyć czerwoniutki jak winko Arizona rumieniec, a Psikuta właśnie rozpoczynał pokazówkę dotyczącą sposobu przekładania biegów. Niechcący musnął ją parę razy po kolanku, co spowodowało lekki zamęt w jej wyobrażeniu sposobu zdania egzaminu. Nie sądziła, że pomimo tylu afer korupcyjnych instruktorzy i egzminatorzy idą jeszcze na układy. Przymykając oko na coraz głębiej między uda przedostającą się rękę Psikuty, przełożyła szybko bieg z jałowego na pierwszy i… stanęliśmy w miejscu jak wryci. Psikuta niezapinając pasów naraził się na utratę trzeciego zęba górnej szczęki szlifując zębami dolne okolice pulpitu kierowniczego. Wszyscy przechodnie spojrzeli się na nas z politowaniem, a kursantka siedziała cicho, nie okazując zbędnego zażenowania własnymi umiejętnościami. W geście pojwdnawczym zgodziła się, a wręcz nawet nalegała, aby Psikuta poczuł się przez chwilę komfortowo. Dlatego stojąc w centrum miasta pan instruktor rozłożył poziomo przednie siedzenia, a usta kursantki postawiły freda flinstona na baczność. Lodowe struganie wichajstra trwało już parę minut, kiedy to Psijuta sprężając się i marszcząc strzelił prosto w przełyk Patrycji. Nasze spotkanie trwało jeszcze kilkadziesiąt minut, dzięki czemu finalnie na cały tydzień zostały zaspokojone potrzeby Psikuty..
Zobacz film: kliknij tutaj!
Kinga namiętnie obciąga na polu
Niestety nadeszła jesień. Skończyły się gorące dni, w czasie których podjarane i skąpo odziane panienki można było spotkać na każdym kroku. Nadeszły czasu deszczu i wiatru za oknem, gila w nosie, nóg w ciepłych kapciach i topienia smutku i beznadziei w szklance piwa. W tych trudnych chwilach zawsze miło jest powspominać lato. Siedząc któregoś zimnego październikowego wieczora w domu i grzebiąc palcem w butelce przypomniałem sobie nasz wakacyjny wypad w Bieszczady. Pamiętam, że po kilku intensywnych i bogatych w ero-przygody dniach postanowiliśmy się nieco zrelaksować. Zorganizowaliśmy sobie mały alko-wypad za miasto. Żadnych dupeczek, sami faceci i pełny bagażnik browara :) Żeby nie spotkać żadnej sikorki, postanowiliśmy zapuścić się w jakieś mało uczęszczane chaszcze, gdzie na łonie przyrody mieliśmy opróżniać butelki i zastanawaić się kto zostanie mistrzem Polski w następnym sezonie naszej extraklasy. Niestety jak tylko zaczęliśmy się rozpakowywać, z krzaczorów wyleciała jakaś rozkrzyczana baba i jednoznacznie oznajmiła, że to jej pole i żadnego biwaku tu nie będzie. Mamy zabierać graty i won. Na żadne oficjalne pole namiotowe nie chcieliśmy jechać, więc trzeba było to jakoś załatwić. Mieliśmy nie ruchać, ale dla dobra sprawy, trzeba było nieco plan przerobić do potrzeby sytuacji. Laska była dojrzałą, zadbaną babeczką i jej agresja była naszym zdaniem spowodowana długotrwałym brakiem bolca w dziurze. Zaproponowaliśmy pani Kindze, że ona pozwoli nam się rozbić na polu, a my grupowo spenetrujemy jej gardło. Pani Kinga chciała odmówić, ale żądza possania kilku młodych fiutów zwyciężyła. Wysmagaliśmy jej twarzyczkę naszymi fiutami, a na koniec w ramach rozliczenia Kinga przyjęła na twarz sporą dawkę ciepłej spermy. Tak oto udało się uratować naszą wycieczkę w Bieszczady.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Dorota ustnie zdaje egzamin na prawko
Prawdę powiedziawszy - jeżdżąc na wypady za kursantkami za miasto - już znudziła nam się zabawa ze zrobiącymi-wszystko-by-zdać-prawko-laskami. Nam z Liliputem latka płyną, a kursantki z regularnością z którą można regulować zegar słoneczny pojawiają się w naszym ruchajwozie co roku - błysząc mniej lub bardziej tym samym, 18-letnim tępym umysłem, niedoświadczeniem i bojaźnią przed stanięciem twarzą w pytę z ich przeznaczeniem. Wcześniej przecież każda z tych, które nie mają pojęcia gdzie jest przełącznik skrzyni biegów - nie mówiąc już o sworzniu wałka, cylindrach, czy też łączniku stabilizatora - zetknie się w studenckim, czy też postudenckim życiu ze zwisłym pytongiem ich najlepszego kolegi, który będą miały za zadanie postawić w jak najkrószym czasie. Uprzedzając nieco fakty staraliśmy się dotąd udostępnić swe kutasy niczym worki treningowe lub sprzęt trekingowy dla początkujących amatorów sex-sportu. Niektóre zachwycone widokiem pyty intuicyjnie schylają się nad pytą i w trymiga zdają egzamin. Innym zaś trzeba pokazać i objaśnić wszelkie techniki robienia loda, gdyż w przeciwnym wypadku są one gotowe odgryźć napleta! Te właśnie zdają egzamin za 5 bądź 10 razem. I wcale mnie nie dziwi ten fakt, gdyż są to zazwyczaj wypindrzone brzydkie cipy, którymi nikt się nie chciał w szkole średniej ani na studiach zająć, poobracać i nauczyć dupodajnego fachu. Fakt faktem - już nawet moja babcia mówiła przy mieleniu mięsa, że pewnych rzeczy nie można uogólniać - tak i tu zdarzają się wybitne wyjątki. Taki właśnie egzemplarz trafił się i nam. Laska widać, że była po przejściach - jeszcze nie zeszły siniaki spod oczu, których wykonawcą był psychopatyczny Stachu - na codzień zbieracz leśnych poziomek, fan Roberta Kubicy i naśladownik Pudziana. Uderzył córkę z liścia, kiedy to po raz piąty wróciła z oblanego egzaminu z prawka do domu. Nie zastanawiając się dłużej - Stasiek wysłał córę na zabawę do sąsiedniej wsi na potańcówkę. Przed tym ubrał ją w kusa sukienkę, spod której zachęcająco wystawała jej czasami zachęcająco cipa. Wchodząc na parkiet Dorota rozpaliła swą półnagą dupą całe wiejskie towarzystwo, a wokół niej niczym stado wilków pojawiło się kilku kawalerów małymi fiutkami, którzy prężąc klatę nagabywali młodą Dorotę aby ją wydymać przy najbliższej możliwej okazji. Dwa, trzy piwa i laska była kupiona… zamiast dotykać się fiutami - 3 rolników od pługa oderwanych. Wzięło dorotę towarzystwo w obroty penetrując ją z każdej strony i w każdą dziurę. Spuszczając się na jej rozdziewiczone cycki postanowili nie rozpowiadać o tym fakcie nikomu i odprowadzić laskę w nienaruszonym stanie. Stasiek kręcąc wąsem zaśmiał się drwiąco widząc trzech lokalnych rzezimieszków odprowadzających jego córkę pod dom. Następnego tygodnia wypuścił swą córę na kolejny egzamin, na którym to trafiła na Liliputa jako głównego egzaminatora. Od momentu wejścia do kabiny samochodu i próby zapięcia pasa wokół szyi - egzaminator czuł co się będzie święcić. Znany z czułości i namiętności Liliput wygłosił krótkie acz treściwe przemówienie sugerując Dorocie inny sposób zdania prawka. Pojechali razem na boczne ścieżki tutejszej miejscowości, zatrzymując się przy przetwórni kostki brukowej na paszę dla krów. Tutaj właśnie sama Dorota - doświadczona penetracją sprzed paru dni - zaproponowała możliwość zrobienie lodzika w zamian zaliczenie egzaminu. Nie zdziwiło to wcale Liliputa, który sprowadził twarz Doroty w okolice swych lędźwi. Po całkiem udanym spotkaniu twarzą w pytę, Liliput miał jednak pewne opory czy zaliczyć testy, gdyż jego orgazm i chęć hegemonicznego chędożenia nie została zaspokojona. Dlatego jazda na ręcznym podczas powrotnej podróży do ośrodka ruchu drogowego okazała się bardzo trafną decyzją, która wyluzowała na tyle liliputowe lędźwie, że bez wahania już zaklepał Dorocie egzamin. Po powrocie do domu abiturientka nie kryła radości a i Stachu z radości wydoił flachę.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Badamy seksualność nastolatek

Postanowiliśmy zakręcić się wokół polskich nastolatkach. Jak wygląda ich seksualne uświadomienie? Jak wygląda ich seksualne życie? W jakim wieku rozpoczynają współżycie? Trzeba to sprawdzić, a jak wiadomo, odpowiedź na naukowe pytania najlepiej uzyskać poprzez doświadczenie. Tylko empirystyczne podejście do zagadnienia pozwala na wyciągnięcie odpowiednich wniosków z badania. Naszą pierwszą respondentką była Marta. Ochoczo i z zaangażowaniem wzięła udział w badaniu. W celu podniesienia naukowej wartości naszego badania, postanowiliśmy wszystko uwiecznić na filmie, który możecie obejrzeć na naszej stronie. Wstępne wnioski wyciągnięte po analizie zgromadzonego materiału sa takie, że umiejętności seksualne polskich uczennic są naprawdę wysokie. Marta doskonale wiedziała do czego służy kutas i jak się z nim obchodzić.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Autostopowiczka Józia płaci za przejazd

Z jednej strony strasznie nas wkurza tegoroczne lato, bo więcej jest deszczu niż słońca i dziewczyny chodzą nie tak bardzo rozebrane jak zawsze. Z drugiej jednak, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Deszcze leje co drugi dzień, więc lachony chętniej szukają okazji, żeby je podwieźć, bo żadna nie chce zmoknąć. Ruszylismy więc ostatnio naszym ruchaj-vanem na obrzeża miasta, żeby pomóc jakiejś napotkanej dupeczce. Długo nie musielismy nawet szukać, bo już przy pierwszej stacji benzynowej stała dziewczyna, która chciała dostać się do domu. Zabraliśmy niewiastę na pokład, a że jak wiadomo straszne z nas zboki, od razu uświadomiliśmy autostopowiczkę, że za darmo nie pojedzie :)
Zobacz film: kliknij tutaj!



